3 Sie

Naukowcy dokonali ciekawego odkrycia dot. ASD

Ostatni tydzień przyniósł ze sobą nieco rzadkich, ale dobrych wiadomości w dziedzinie badania zaburzeń ze spektrum autyzmu.

Po raz pierwszy naukowcy znaleźli bezpośrednie powiązanie między autystycznym zachowaniem a hamującym neuroprzekaźnikiem, czymś w rodzaju chemicznej substancji w mózgu, która przekazuje informacje z jednej komórki nerwowej do drugiej. W badaniach opublikowanych w czasopiśmie Current Biology, naukowcy z Harvardu i Massachusetts Institute of Technology odkryli, że część objawów autyzmu wydaje się wyrastać z problemów z przetwarzaniem kwasu gamma-aminomasłowego, w skrócie GABA. Neuroprzekaźnik GABA nie pozwala komórkom mózgu reagować na informacje dostarczane przez zmysły.

“Autyzm jest często opisywany jako zaburzenie, w którym cały przekaz zmysłowy napływa jednocześnie, więc myśl, że hamujący neuroprzekaźnik odgrywa pewną rolę, pokrywa się z obserwacjami klinicznymi” –  mówi Caroline Robertson, główny badacz, w swoim oświadczeniu. Podczas, gdy wielu z nas jest w stanie nie odczuwać niektórych doznań zmysłowych – powiedzmy, wrażenia kratki na chodniku lub hałasu przejeżdżającego samochodu – osoby z autyzmem są zalewane ogromem informacji , które mogą zmienić codzienne funkcjonowanie w stresujące doświadczenie. W dodatku, dodaje Robinson, około 25 procent osób z ASD ma również padaczkę – rezultat przesadnej ekscytacji w umyśle.

W toku badań, uczestnicy rozpoczęli od wzrokowego testu: patrząc przez binokulary, widzieli dwa różne obrazy w obu oczach – powiedzmy, dom po lewej stronie i samochód po prawej. Większość ludzi jest w stanie się skupić na jednym obrazie, ignorując drugi i przełączać się między nimi, od domu do samochodu. W rezultacie, hamujące neuroprzekaźniki pozwalają mózgowi rozdzielić kawałki informacji, zamiast próbować przetworzyć je równocześnie.

Lecz osoby z ASD przeżywają ciężkie chwile podczas tego zadania — oscylowanie między obrazami jest wolniejsze, a skupienie na jednym obrazie – mniej ukierunkowane. Wewnątrz obu grup występowała różnica w poziomie poprawności wykonania tego zadania. Gdy uczestnicy wzięli udział w neuroobrazowym teście, który mierzył ilość GABA, niezwykły trend dał się zauważyć w przypadku osób z autyzmem. Ci, którzy mieli lepsze wyniki w wizualnym teście, mieli więcej neuroprzekaźnika GABA. Lecz w przypadku osób z ASD taka zależność nie występowała: ci, którzy lepiej wypadli w teście, nie mieli wyższych lub niższych poziomów przekaźnika GABA od tych, którzy wypadli słabiej, sugerując problem z używaniem lub przetwarzaniem tego neuroprzekaźnika.

“To nie jest tak, że nie ma tego neuroprzekaźnika w mózgu,” mówi Robertson, “Problem w tym, że pewien etap wzdłuż tej ścieżki jest uszkodzony”.

Odkrycie jest o tyle istotne, że GABA hamuje wszelkie rodzaje stymulacji sensorycznej – nie tylko wzrokowej. W teorii, lekarstwo, które polepsza działanie GABA może zredukować sensoryczne objawy autyzmu. Jednak, Robertson ostrzega, że nie jest to remedium na problem — szczególnie, że naukowcy nadal nie wiedzą zbyt wiele o autyzmie i jego przyczynach. “Jest wiele innych cząsteczek w mózgu i wiele z nich może być powiązane z autyzmem w pewien sposób”, powiedziała “Obserwowaliśmy inhibitor GABA, lecz nie ustajemy w badaniu autystycznego mózgu pod kątem innych, możliwych czynników, które mogą być kluczowe”.

Źródło: tutaj
Tłum. Weronika Miksza

4 myśli na temat “Naukowcy dokonali ciekawego odkrycia dot. ASD

  1. Syn miał kilkakrotnie badany poziom kwasu gamma-aminomasłowego. Co ciekawe, jego poziom oscylował wokół normy- raz powyżej, kolejny raz poniżej. Nasi specjaliści nie dopatrzyli się tutaj znaczenia klinicznego. Jednak wniosek, który mi się nasuwa, że suplementacja GABA (nic nowego, z powodzeniem stosowana u osób z Zespołem Downa) nie zawsze może pomóc- czasem wręcz przeciwnie.

    1. Gammalon (GABA)- autyzmwszkole.com – od lat stosowany w zaburzeniach rozwojowych w gabinetach neuropsychiatrycznych wraz z Cerebrolisin i Gliatilinem, które to podawane naprzemiennie poprawiły funkcjonowanie mojego syna z ASD. Niestety leki nie są refundowane wycofane z obrotu, do ich podawania potrzebne jest zezwolenie… Cerebrolisin podaje się domięśniowo, dosyć duże dawki. Przed i po podawaniu potrzebne są konsultacje z neuropsychiatrą… Nie każdy psychiatra w Polsce potrafi je dawkować. A większość się ich boi. Szkoda, bo mogłyby pomóc wielu maluchom z autyzmem, wyeliminować lęki, poprawić mowę, zniwelować stereotypie, poprawić pamięć – przygotować do życia… – Tak jak pomogły mojemu synowi…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.